NIE KASOWAĆ!!!

środa, 14 września 2016

Zweitakt und Ostfahrzeugtreffen - Denkendorf 2016



    Kiedy Winston Churchill 5 marca 1946 roku, podczas historycznego przemówienia w amerykańskim mieście Fulton w stanie Missouri, wygłosił jedno z najsławniejszych zdań, jakie zna zapewne każdy człowiek nowożytnego świata, a fan starej motoryzacji w szczególności, określił tym samym nowe, pojałatańskie porządki. Zakreślił ramy ładu politycznego i narodowego, który na trwałe wpisał się w zauważalny jeszcze dziś "rozbiór" Europy. Wypowiedź celna i śmiała jak cała polityka prezentowana przez premiera Wielkiej Brytanii ukuła znane do dziś określenie "żelaznej kurtyny” (z języka angielskiego "iron curtain").


" od Szczecina nad Bałtykiem do Triestu nad Adriatykiem zapadła żelazna kurtyna dzieląc nasz Kontynent. Poza tą linią pozostały stolice tego, co dawniej było Europą Środkową i Wschodnią. Warszawa, Berlin, Praga, Wiedeń, Budapeszt, Belgrad, Bukareszt i Sofia, wszystkie te miasta i wszyscy ich mieszkańcy leżą w czymś, co trzeba nazwać strefą sowiecką, są one wszystkie poddane, w takiej czy innej formie, wpływowi sowieckiemu, ale także - w wysokiej i rosnącej mierze - kontroli ze strony Moskwy"


     Dobrze wiemy, że to zmieniło w Europie "wschodniej" dosłownie wszystko, na całe dziesięciolecia. Kulturę, technikę, styl i sposób życia. Jednak to co kiedyś wydawało się siermiężne i napawało nas wstydem, dziś staje się powodem do dumy. Nasze auta produkowane w krajach demokracji ludowej są inne niż wszystkie. Nasz mniej konsumpcyjny styl życia czasami stanowi wzór dla innych nacji, a przywiązanie do tradycji staje się powoli powodem do dumy.

     I z tego założenia wyszli zapewne organizatorzy bardzo ciekawej imprezy skupiającej posiadaczy samochodów "ze wschodu", a żeby było jeszcze ciekawiej - właścicieli pojazdów z silnikami dwusuwowymi. I jak się okazuje, Eisenach, kolebka Wartburga to nie jedyne miasto, które organizuje imprezy związane z naszą ukochaną marką. Świat byłby nudny i najwyżej dwubarwny gdyby tak było.

     Od trzech lat w miejscowości Denkendorf oddalonej zaledwie o 20 km od Stuttgartu, odbywa się bardzo interesująca impreza. Organizuje ją ekipa Zweitakterz Süd.

     Czym ciekawym potrafi zaskoczyć, wydawałoby się "kolejny" zlot pojazdów zabytkowych? Tematyką! Myślą przewodnią tej imprezy stały się bowiem auta napędzane silnikami dwusuwowymi oraz inne pojazdy wyprodukowane w KDL.

     Zaczęło się skromnie od 30 samochodów. Dziś ta liczba dobija niemal do dwustu pojazdów. Są to auta, które łączy kraj pochodzenia jak i ukochany przez wielu z nas typ silnika. Dlatego w tym roku jak i latach ubiegłych będziecie mogli zobaczyć na zdjęciach zarówno te popularniejsze auta takie jak: Wartburg, Trabant, Barkas, Robur, IFA, jak również Saab, DKW, AutoUnion, Horch czy wreszcie takie rarytasy jak ekscentryczny Sachsenring 240IFA P3 i AWS Shopper.

     Z resztą niech słowa zamienią się w obraz, ponieważ w roku 2015 powstał bardzo profesjonalnie zrealizowany film - zerknijcie:


Film dostępny w jakości Full HD

     Ideą imprezy jest z resztą rodzaj pikniku i kempingu. Dlatego prócz ciekawego przekroju samochodów, na zlot przybywa również liczna reprezentacja wszelkiego rodzaju przyczep campingowych pokroju ISOKO Qek, IFA, Intercamp czy namiotowych spod znaku Camptourist.

     Dzięki nawiązaniu współpracy z Thomas'em Sälzle i stroną Formfreu.de zapraszamy do zerknięcia na pełną relacje fotograficzną z tegorocznego, skądinąd przesympatycznego event'u,



kliknij na zdjęcie aby przenieść się do galerii serwisu Formfreu.de i fotografii w większej rozdzielczości
   

     a także na zobaczenie filmu uwiecznionego podczas tych radosnych dni. A jeśli chcielibyście wybrać się na tę ciekawą imprezę, to zachęcamy do wyprawy. To tylko 800km od Wrocławia, a po drodze takie ciekawe miasta jak: Chemnitz, Zwickau czy Norymberga...



Film dostępny w jakości Full HD


     Materiały wykorzystane w aktualizacji, zostały dostarczone przez organizatorów imprezy. a także są własnością Thomasa Sälzle. Ich wykorzystanie nie nosi znamion komercyjnych, a służy jedynie celom informacyjnym i promocyjnym bloga Zweitakterz Süd oraz Formfreu.de



Autor: Kruchy

czwartek, 8 września 2016

II spot Łódzkiego Ruchu Klasyków - EC1 - Łódź 2016



     Niestety nie dałem rady zajrzeć na promowane przez nas wydarzenie, czyli pierwszy w pełni oficjalny, a już drugi z kolei, spot Łódzkiego Ruchu Klasyków. Jednak pomimo niewybaczalnego uchybienia, chciałbym napisać kilka słów na temat tego, jak się okazuje bardzo udanego event'u.

     Przede wszystkim dopisała frekwencja. Organizatorzy szacują, że na pierwsze, w pełni wypromowane i profesjonalnie zorganizowane spotkanie, przyjechało nieco ponad 40 aut. Liczba przyjezdnych jak i zwiedzających nie jest znana, ale wnioskując po zdjęciach, impreza zgromadziła niemałe tłumy.

     Warto nadmienić, iż właściciel przestrzeni skupionej wokół kompleksu EC1 zachował się przesympatycznie. Nie dość, iż zgodził się na zorganizowanie wystawy aut klasycznych, to jeszcze ufundował pokaźną pulę 50'ciu biletów na zaplanowane wcześniej zwiedzanie przestrzeni dawnej ElektroCiepłowni nr 1.

     Z tego miejsca dziękuję w imieniu własnym, ponieważ wiem jak trudno czasami trafić na przychylne nam instytucje, jak również w imieniu organizatorów, którzy zapewne zyskali w oczach uczestników wybierając tą postindustrialną przestrzeń. Chyba nikt z nas nie spodziewał się tak życzliwego podejścia ze strony władz kompleksu. A jeśli chodzi o tą niebywałą atrakcję spotkania, należy wnioskować po rozentuzjazmowanych wypowiedział uczestników, że warto było ją zobaczyć i posłuchać opowieści zawodowego przewodnika.

     Zapraszamy do zerknięcia na kilka Facebook'owych galerii stworzonych między innymi przez: Arona z ŁRK, strefę EC1 Łódź - Miasto Kultury, fotografa z Redman Foto oraz ekip: FSO Team Łódź oraz Retro Pasjonaci.

     Zobaczcie jakie auta zawitały na tą świetnie rokującą inicjatywę.



kliknij na zdjęcie aby przenieść się do galerii serwisu Facebook i fotografii w większej rozdzielczości

kliknij na zdjęcie aby przenieść się do galerii serwisu Facebook i fotografii w większej rozdzielczości

kliknij na zdjęcie aby przenieść się do galerii serwisu Facebook i fotografii w większej rozdzielczości

kliknij na zdjęcie aby przenieść się do galerii serwisu Facebook i fotografii w większej rozdzielczości

kliknij na zdjęcie aby przenieść się do galerii serwisu Facebook i fotografii w większej rozdzielczości



     Nie wiadomo gdzie odbędzie się kolejne spotkanie ŁRK, ale Ola - organizatorka ekipy łódzkich klasyków, zapowiada, że nie będzie to EC1. Co w takim razie szykuje i czym nas zaskoczy - przekonamy się już wkrótce. Was natomiast zapraszam do polubienia profilu ŁRK oraz śledzenia zamieszczanych tam informacji.

      Materiały wykorzystane w aktualizacji, zostały dostarczone przez organizatorów imprezy. Prezentowane zdjęcia pochodzą z ogólnodostępnych galerii wyżej wymienionych fanpage'ów Facebook'a. Ich wykorzystanie nie nosi znamion komercyjnych, a służy jedynie celom informacyjnym i promocyjnym.



Autor: Kruchy

piątek, 26 sierpnia 2016

Zaproszenie na II Spot Łódzkiego Ruchu Klasyków - EC1 Łódź



     Pamiętacie żenujące próby stworzenia w Łodzi organizacji podobnej do wspaniale rozwijających się inicjatyw pokroju "Klasyków Nocą" czy innych tego typu grup i zrzeszeń? Nie ukrywam, że moje miasto to trudny temat, ale oczekując na powodzenie, nie można liczyć na farta, kierując się dewizą jednego z organizatorów - "jakoś to będzie". To ciężka praca, a przy tym głowa pełna pomysłów i zaangażowanie nie jednej, nie dwóch osób, a całej grupy pasjonatów. Tego niestety u nas zabrakło, choć warto nadmienić, że zawsze proponowałem pomoc i wsparcie, również z ramienia WartburgRadikalz.

     Na szczęście pojawiła się w Łodzi osoba z wizją, wspierana najlepszymi wzorcami pochodzącymi ze Skierniewic. Ola to skromna, młoda dziewczyna, posiadaczka Malucha. Kilka tygodni temu - 24 lipca, zorganizowała pierwsze spotkanie Łódzkiego Ruchu Klasyków na parkingu, zwanym Kaloryfer. Okazało się, że dobrze nagłośniona sprawa, robiona z pasji i chęci stworzenia czegoś dobrego, przyniosła rezultaty w postaci licznie przybyłych uczestników.

     Pierwszy "cios" zawsze pociąga następny. Dlatego z nieukrywaną przyjemnością, jako patron medialny wydarzenia i blog współpracujący z ŁRK mam okazję zaprosić wszystkich mieszkańców Łodzi oraz okolicznych miejscowości na "Drugie", już w pełni oficjalne spotkanie Łódzkiego Ruchu Klasyków w dniu 28.08, czyli w najbliższą niedzielę w godzinach 16:00 - 19:00. A co należy podkreślić, spot odbędzie się w niesamowitych przestrzeniach EC1, które jako instytucja kulturalna, wspiera naszą inicjatywę. I dlatego też, jedną z atrakcji spotkania, będzie możliwość zwiedzania z przewodnikiem, całego kompleksu tej najstarszej łódzkiej, ale również jednej z pierwszych na świecie elektrociepłowni, która teraz ma stać się kompleksem kulturalnym na miarę XXI wieku.

     Zapraszamy wszystkich młodych i starszych posiadaczy samochodów zabytkowych, klasycznych, young i freshtimer'ów. Samochodów oryginalnych, custom'ów oraz pojazdów nietypowych, gdzie granica wieku ustalona na rok '93, czasami może być płynna 😉







Autor: Kruchy

poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Internationale Wartburg Treffen - Eisenach 2016 - Thomas Sälzle



     Pozostańmy jeszcze pod wpływem uroku jednego z piękniejszych miast Turyngii. Wszystko  za sprawa naszego serdecznego znajomego, którego mieliśmy okazję poznać właśnie na zlocie Wartburga w roku 2013. I pomimo, iż minęło kilka lat od naszego ostatniego spotkania, to do dziś trzymamy ze sobą sztamę. Czego dowodem niech będzie fotograficzna relacja, jaką Thomas Sälzle , twórca wybitnego fotobloga - Formfreu.de, o którym z resztą już kiedyś wspominaliśmy, ma okazję nam przedstawić.

     Dlatego też, za namową tego przesympatycznego człowieka, z niekrytą radością, prezentujemy fotograficzny reportaż ze zlotu w Eisenach. Zapraszamy.


kliknij na zdjęcie aby przenieść się do serwisu Formfreu.de i fotografii w większej rozdzielczości


     Zdjęcie wykorzystane w aktualizacji, zostało zamieszczone za zgodą i wiedzą Thomasa Sälzle. Upublicznienie i prezentacja fotografii nie nosi znamion komercyjnych, a służy jedynie celom promocyjnym bloga Formfreu.de




Autor: Kruchy

wtorek, 16 sierpnia 2016

Internationale Wartburg Treffen - Eisenach 2016



     Tak jak już wspominaliśmy, w tym roku z powodów obiektywnych, nie mogliśmy zawitać na Międzynarodowy Zlot Wartburga w Eisenach. Jednak od czego są znajomi?!

     Tego typu, niemal relację na żywo zrobiliśmy po raz pierwszy i trzeba przyznać. że było to ciekawe doświadczenie. Czy wzbudziło zainteresowanie? Biorąc pod uwagę ilość wyświetleń, którą zaliczył nasz blog przez tych kilka dni, plasując się na poziomie ponad 2600 wejść to nasze doświadczenie sprawdziło się wyśmienicie.

     Teraz wypadało by nieco podsumować i opisać przebieg tych dni. Nie ośmielę się zrobić tego za Jacka. Niech sam opowie Wam jak było...



     Wyruszyliśmy w czwartek około 3:00 w nocy i po 8 godzinach jazdy, bez żadnych przygód dotarliśmy do Eisenach. Niestety, ale do granicy nieustannie towarzyszył nam deszcz, który na szczęście pozwalał bezpiecznie podróżować. Kolejne opady zaskoczyły nas ponownie na samym wjeździe do rodzimego dla Wartburgów, miasta.

     Po umyciu i zatankowaniu samochodów, wyjechaliśmy na plac aby przywitać się z organizatorami i w przerwach między opadami rozbić nasz "polski sektor". Wieczór, pomimo zmęczenia spędziliśmy jak zawsze w doborowym towarzystwie przyjaciół między innymi z Niemiec, Holandii i Norwegii przy wspólnej "kolacji".

     W piątek od samego otwarcia bram to jest o 8:00, śledziliśmy nieustannie przebywające kolejne Wartburgi z całej Europy, co w efekcie przyniosło rekord w ilości samochodów przybyłych na plac, w liczbie 300 pojazdów.


     Resztę piątkowego dnia przeznaczyliśmy na wizytę na 57 Wartburg Rallye, gdzie pośród wielu legend rajdowych natknęliśmy się na pare samochodów z polskimi uczestnikami, których również udało się nam poznać - choć o tym nieco później...



     O godzinie 16:00 udaliśmy się na Cosmodrom aby popatrzeć na legendy rajdowe w akcji, a nie tylko stojące okazale w pit'stopach. Tego samego wieczoru, udało się nam wylicytować okolicznościowy kieliszek. Trzeba przyznać, że tego typu aukcja, z której cały dochód zostaje przekazany na muzeum AWE w Eisenach to szczytna inicjatywa, za którą oczywiście wypadało wypić.

     Sobota tradycyjnie już została poświęcona na 9'tą już z rzędu wizytę w muzeum i kantynie (forma prywatnego muzeum mieszczącego się w dawnej pracowniczej stołówce, która kiedyś była nierozerwalną częścią fabryki.) I ten dzień minął bym nam całkiem spokojnie, gdyby nie wieczorna wizyta Adama i Łukasza, czyli załoga Poloneza 2000 Rally. Niestety samochód odmówił im posłuszeństwa przed pierwszym przejazdem i z braku możliwości startu postanowili skorzystać z naszego zaproszenia aby złagodzić smutki sokiem i Colą z Whisky. To był naprawdę miły wieczór, podczas którego mogliśmy dowiedzieć się co nieco o rajdach, a nasi goście rajdowcy o Wartburgu. Dodatkowo był to wieczór ubarwiony obecnością Jana z ekipy Heimweh i jego jak zawsze zaskakującymi i ciekawymi opowieściami.

     Niedziela to dzień parady dziesiątek Wartburgów po okolicach przepięknej Turyngii, którą mieliśmy szczęście oglądać w obecności Adama i Łukasza, którzy zapragnęli przejechać się naszymi Wartburgami. A idąc niemal za ciosem i chcąc nieco rozweselić podłamaną ekipę Poloneza 2000, tym samym w pełni wykorzystując okazję, postanowiliśmy raz jeszcze udać się do muzeum, tak aby Michał mógł czynić powinności przewodnika dla naszych nowo poznanych znajomych. A jak można by jeszcze dopełnić tak udany dzień, jeśli nie na Zamku Wartburg.

     Po powrocie, niedzielny wieczór upłynął nam na wieczornym kinie i oglądaniu między innymi filmu z ubiegłego Heimweh.


     Poniedziałek jak to bywa, musiał nadejść prędzej czy później, a z nim pakowanie się, wspólne pożegnania z uczestnikami, którzy zostali do samego końca oraz organizatorami dzięki którym wszystko to było możliwe.


     Powrót przebiegł pomyślnie i po 7 godzinach szczęśliwej podróży o 20:00 dotarliśmy do Poznania.


     Na koniec pozostaje mi podziękować Mojej Marcie za kolejny wspólny wyjazd, ogarnięcie tego czego my z Michałem nie zrobiliśmy, za to że wytrzymała z dwoma wariatami przez te 5 dni i pokonała z nami kolejne 1500 km aby zobaczyć to co my chcieliśmy obejrzeć, a Michałowi, za to że jak zawsze nie zawiódł i towarzyszył nam 9'ty raz z rzędu w tym ekscytującym wypadzie - chociaż już się obawiałem! 

     Prócz tego podziękowania należą się Adamowi i Łukaszowi za te dwa popołudnia - fajnie spotkać takich wariatów jak wy 700 km od domu. Oraz na koniec dziękuję i gratuluje wszystkim organizatorom Heimweh z Enrico na czele, za trud jaki wkładają od 17 lat w tę imprezę, za doskonałą organizację i za to jak ciepło nas przyjmują od wielu lat.


     I tak właśnie kończy się nasza szalona relacja, której mogliście być uczestnikami przy nieocenionej pomocy Emitu. Trzeba przyznać, że kiedy umawiałem się z Jackiem odnośnie wysyłania zdjęć okraszonych słowem komentarza, nie sądziłem, że nasz przyjaciel wywiąże się z danego słowa w takim stopniu, robiąc to z niebywałą determinacją. Jednym słowem - DZIĘKUJĘ...

     A  tegorocznego Internationale Wartburg Treffen w Eisenach - Heimweh 2016.






Autor: Emitu & Kruchy

poniedziałek, 8 sierpnia 2016

Heimweh 2016 LIVE! - Dzień 3 i 4



     Cóż... Dwa dni zlały się w jeden 😉

  Niedziela to już niemal końcówka imprezy, której chyba największym podsumowaniem, a jednocześnie najbardziej widowiskowym wydarzeniem jest kilkudziesięcio kilometrowa parada Wartburgów. Tego dnia większość uczestników opuszcza teren zlotu. Jacek został co prawda do poniedziałku, ale niestety kwestia licznych pożegnań, dokonywania ostatnich zakupów czy zwiedzania zamku Wartburg sprawiła, że ostatnia fotorelacja jest skromna. Jednak to jeszcze nie ostatnie zdanie jakie powiedział. Już niebawem postaramy się podsumować miniony już Heimweh i pokazać Wam kolejne zdjęcia. 

     A tym czasem zapraszamy do naszej galerii na ostatnich już 26 fotografii.


Kliknij na zdjęcie aby zobaczyć fotografie w większej rozdzielczości zamieszczone w galerii Flickr.




Autor: Kruchy

sobota, 6 sierpnia 2016

Heimweh 2016 LIVE! - Dzień 2



     Jacek wraz ze swoimi przyjaciółmi znowu nas pozytywnie zaskakuje kolejnymi świetnymi kadrami. Tym razem, drugi dzień eventu, ekipa z Poznania podzieliła na dwie części - wizytę w fabryce i muzeum, a także na ciąg dalszy relacji z "placu zabaw". Zapewne zauważycie to przeglądając kolejnych 160, nie zawsze poukładanych chronologicznie fotografii.

     Na koniec dzisiejszego wpisu, pragniemy zakomunikować wszystkim fanom niekoniecznie prawilnych Wartburgów, że egzemplarz przedstawiony poniżej zdobył statuetkę auta roku Heimweh 2016. Zgadzamy się bezapelacyjnie z dokonanym wyborem!


Kliknij na zdjęcie aby zobaczyć fotografie w większej rozdzielczości zamieszczone w galerii Flickr.




 Autor: Kruchy

piątek, 5 sierpnia 2016

Heimweh 2016 LIVE! - Dzień 1



     W kolejnej już korespondencji ekipy Jacka, Marty i Michała dużo ciekawych faktów. Przeczytajcie sami:

     - pogoda się poprawiła i jest dużo lepiej. Chwilę padało, ale teraz nadal świeci słońce. I powiem szczerze, że wydaje się nam, iż jak na piątkowy wieczór jest naprawdę dużo Wartburgów. Aktualnie plac na środku jest pozastawiany. A przecież roku temu o 16:00, również w piątek, na teren zlotu wjechało 190 samochodów. Dzisiaj w tym samym czasie pobito rekord - mamy 243 auta!


     Robi wrażenie prawda? A jednak to nie wszystko, ponieważ istotną częścią Międzynarodowego Zlotu Wartburga jest od kilku lat, równolegle prowadzony historyczny rajd ADAC COSMO Rallye Wartburg. Rzecz jasna nie mogło tam zabraknąć Jacka, który wykonał dla nas mnóstwo ekskluzywnych zdjęć z pierwszego odcinka specjalnego. Jak opisuje, doszło tam do bardzo smutnego incydentu:


     - zobaczycie na zdjęciach białego Wartburga 353 z przyczepką. Auto zaczęło już pechowo, gdyż z powodu uszkodzonej cewki przywieziono je na lawecie. Potem w wyniku nieszczęśliwego wypadku w okolicach rozgrywającego się rajdu Wartburga, zostało uderzone przez Quada w wyniku czego uszkodzeniu uległy oba tylne błotniki i przyczepka.


     To smutne, kiedy tak śliczne auto zostają zdewastowane w tak wydawało by się radosnych okolicznościach, ale impreza dopiero się rozkręca i kto wie, co jeszcze ze sobą przyniesie. Oby już tylko same pozytywne wydarzenia.

     Zapraszamy do zerknięcia na kolejne świeżutkie 123 zdjęcia, jak również do sprawdzania naszych kolejnych wpisów. Nie śpimy - zwiedzamy!


Kliknij na zdjęcie aby zobaczyć fotografie w większej rozdzielczości zamieszczone w galerii Flickr.




Autor: Kruchy

Heimweh 2016 LIVE! - Dzień 1



     "Agent J-23" znowu nadaje! Dzięki staraniom Emitu i jego dzielnej walce stawionej zapewne syndromowi dnia poprzedniego, pokazujemy Wam kolejnych 19 zdjęć. Naprawdę jest na czym zawiesić oko. Sami zobaczcie...


Heimweh 2016 LIVE!  
Kliknij na zdjęcie aby zobaczyć fotografie w większej rozdzielczości zamieszczone w galerii Flickr.




Autor: Kruchy

czwartek, 4 sierpnia 2016

Heimweh 2016 LIVE! - VIP meeting



      Zaczynamy! Jacek jest już na miejscu. Jak sam mówi:

     - pogoda od początku nie zachwycała. Od samego Poznania do ostatniej stacji na autostradzie towarzyszył nam nieustający deszcz. Przed samą granicą przestało padać i na szczęście tak było aż do wjazdu do Eisenach. Niestety na miejscu ponownie dopadły nas opady. Pomimo tej niesprzyjającej aury wyjechaliśmy na stację zatankować i umyć auta. Po powrocie jakimś cudem w przerwach między kolejnymi opadami udało się rozbić namiot i pawilon.


     - Samochody ekipy organizatorów już są na miejscu.Przybyli juz Holendrzy i Norwegowie.



   -Oczywiście zajęliśmy od tylu lat niezmienne miejsce obok ekipy Enrico i na pełnym chillu obserwujemy jak zaczynają się przygotowania do VIP'owskiej imprezy. Startujemy o 20:00



     Jak sami możecie przeczytać już niedługo zacznie się porządny, międzynarodowy balet, a Wy bądźcie z nami i zerknijcie na nowe zdjęcia.





Heimweh 2016 LIVE!
Kliknij na zdjęcie aby zobaczyć fotografie w większej rozdzielczości zamieszczone w galerii Flickr.




Autor: Kruchy